Od razu chciałabym bardzo podziękować za ten rok! Chociaż zaczęłam prowadzić bloga ppd koniec roku :D Bardzo cieszę się, że założyłam bloga!
A teraz krótkie podsumowanie:
1. Początek bloga: 18 listopada 2014.
2. 6 postów.
3. 3 rozdziały.
4. 16 komentarzy!
5. 3 obserwatorów! (Dziękuję: Dagaa ;3, Tinsley i C♥)
6. 928 wyświetleń! (Wow!!)
Nie mogę uwierzyć, że tyle osób czyta moje wypociny xD To był dla mnie wspaniały rok! :P
Od razu chciałabym podziękować:
C- za twoje szczere komentarze, uwagi dzięki którym mój blog jest lepszy i dziekyje za słowa otuchy ♥
Żelowy Miś- za to że byłaś, jesteś i mam nadzieje będziesz :*
Sweat Livv- kurde, nie mam słów by ci podziękować ♥
Rossy- mam nadzieje, że zostaniesz na moim blogu :* no i dziękuję za przemiły komentarz :3
Dziękuję wszystkim czytelnikom, wszystkim za to że poprostu są i czytają bloga ♥
Na Nowy Rok życzę wszystkim (ostrzegam nie jestem dobra w składaniu życzeń xd) dużo zdrowia, szczęścia, bla bla bla.... Poprostu: Don't worry. Be happy!! :D
BlueBerry
Będę zawsze :*
OdpowiedzUsuńCzuję się wyróżniona <3.
OdpowiedzUsuńCoś długo mnie tutaj nie było, najszczersze przeprosiny. Plus, oczywiście, chociaż lekko spóźnione - nawzajem. Sukcesów, szczęścia, zdrowia, weny do pisania, ... (w miejsce kropek wstaw wszystko, co uważasz za stosowne) i wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku!
Trzeci rozdział przeczytałam i zaczęłam się zastanawiać - skomentować tam, pod najnowszym postem, czy zostawić w spokoju. W końcu postanowiłam napisać tu, wybacz zamieszanie.
Część o Rossie była dość zabawna - scena szlabanu przewspaniała. Polubiłam jego mamę, nie wiem dlaczego, ale naprawdę bardzo ją polubiłam. Podobało mi się też, jak Laura oglądała rzeczy swojego ojca (chociaż nienawidzę wyrażenia „pojedyncza łza”, ugh). Wpis w pamiętniku jej ojca był wzruszający, jego też polubiłam. Szkoda, że nie żyje... ;.;
A teraz dwie, naprawdę drobne, uwagi (przepraszam, nie dość, że spóźniona to jeszcze narzekam, ale...):
Dolnego cudzysłowu nie robi się z przecinków, bo to błąd. Robi się: Alt + 0132 na klawiaturze numerycznej (a górny - Alt + 0148). Wychodzi „...”. Możesz też robić po prostu cudzysłów amerykański, tj. "...", będzie poprawniej.
I w opowiadaniach raczej nie powinno wstawiać się zdjęć, tylko opisywać wygląd, w tym przypadku, ciuchów. W książkach na ogół nie ma przecież zdjęć postaci.
Oprócz tego (wiem, wiem miały być dwie) wyłapałam parę błędów interpunkcyjnych. Teraz już ich nie wypiszę, chyba nie ma sensu, ale masz może jakąś betę, co by ci sprawdzała to co napiszesz? Z doświadczenia wiem, że nie wszystkie błędy się samemu wyłapie, więc taka osoba trzecia to dobra rzecz.
Jestem ciekawa kiedy Ross i Laura w końcu się spotkają. Naprawdę, coraz bardziej nie mogę się doczekać :).
Jeszcze raz przepraszam za zamieszanie i czekam na następny rozdział.